*
Zaloguj się by ukryć reklamę

[PRASA] Dwulicowa Straż Miejska nie zna przepisów

  • 5 Odpowiedzi
  • 3975 Wyświetleń
*

Offline buldi.nic

  • *
  • 2813
  • 46
[PRASA] Dwulicowa Straż Miejska nie zna przepisów
« dnia: Wrzesień 05, 2012, 06:17:28 »
Cytuj
Ostatnio głośne stały się akcje Straży Miejskiej skierowane przeciwko rowerzystom przejeżdżającym przez przejścia dla pieszych. Oczywistością jest ukaranie rowerzysty, który rozpędzony wjechał na przejście dla pieszych, gdyż stwarza realne zagrożenie dla siebie i innych, ale tak samo surowe karanie rowerzysty, który przejechał przejście z prędkością pieszego, wcześniej się upewniając czy jest to bezpieczne słusznie spotka się z dużym oporem społecznym i dezaprobatą. Strażnicy na łamach prasy twierdzą, że nie mają wyboru i zmuszeni są dać mandat niezależnie od tego czy rowerzysta wjechał
na przejście rozpędzony, czy z prędkością pieszego, odpychając się od podłoża jak na hulajnodze. Takim podejściem pokazują jednak, że są niedouczonymi służbistami.

http://ibikekrakow.com/2012/07/06/dwulicowa-straz-miejska-nie-zna-przepisow/
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 05, 2012, 08:35:15 wysłana przez w4b »

*

Offline 3w1

  • *
  • 381
  • 12
Odp: [PRASA] Dwulicowa Straż Miejska nie zna przepisów
« Odpowiedź #1 dnia: Wrzesień 05, 2012, 08:20:33 »
A ja mam trochę inne pytanie, ale też dotyczące przepisów. Wczoraj koleżanka- rowerzystka zresztą- poinformowała mnie, że nastąpiły zmiany w poruszaniu się rowerzysty po chodniku, że można po nim jeździć, ale uważając na pieszych i to bez względu na warunki atmosferyczne, czy to prawda?. Osobiście jężdżę ulicą, ale dobrze  byłoby wiedzieć.

*

Offline April

  • *
  • 1265
  • 18
Odp: [PRASA] Dwulicowa Straż Miejska nie zna przepisów
« Odpowiedź #2 dnia: Wrzesień 05, 2012, 10:12:16 »
3w1 - Niestety nie było żadnej takiej zmiany. Chyba, że koleżanka jeździ zawsze z dzieckiem - wówczas do lat 10 może wraz z nim jeździć po chodniku jak napisałaś - "(...)jest obowiązany jechać powoli, zachować szczególną ostrożność i ustępować miejsca pieszym."

*

Offline buldi.nic

  • *
  • 2813
  • 46
Odp: [PRASA] Dwulicowa Straż Miejska nie zna przepisów
« Odpowiedź #3 dnia: Wrzesień 05, 2012, 10:47:46 »
No z kierowcami naprawdę trzeba uważać, ja przynajmniej raz dziennie wchodzę z nimi w konflikt, gdy dla własnego bezpieczeństwa jadę bliżej środka pasa aniżeli przy samej prawej krawędzi, tak by w razie czego mieć możliwość "odbicia" w prawo gdy zbyt blisko wyprzedza mnie samochód.

Inną sprawą, jest że raczej nie jest prawdopodobne by być najechanym od tyłu przez kierowcę bo to jest po prostu rozjechanie z premedytacją. Kierowcy jak już to zajeżdżają drogę czy hamują, jednak nie są w stanie rowerzystów zatrzymać, wysiąść z auta i spróbować się z nimi siłować. Jednak link, którzy wrzuciłem na początku pokazuje, że można stać się ofiarą rozjechania i trzeba o tym pamiętać...

W sprawie chodników to należy brać pod uwagę, że chodnik jest do chodzenia a jezdnia do jeżdżenia i myślę, że sprawa w tym temacie wyjaśniona :P

*

Offline Lord Golem

  • *****
  • 833
  • 5
  • miejski użytkownik roweru
Odp: [PRASA] Dwulicowa Straż Miejska nie zna przepisów
« Odpowiedź #4 dnia: Wrzesień 05, 2012, 11:58:27 »
To tak dla przypomnienia, przepisy dopuszczają tylko 3 sytuacje gdy można poruszać sie po chodniku rowerem, ale wówczas pierwszeństwo zawsze ma pieszy:

1- gdy na jezdni obok chodnika dopuszczalna prędkość jest powyżej 50 km/h a szerokość chodnika ma co najmniej 2 metry.

2- gdy rowerzysta ma pod opieką dziecko na rowerze do 10 roku życia (ważne że na jedno dziecko może przypadać tylko jeden opiekun, czyli nie może być sytuacji gdy chodnikiem jedzie rodzinka mama i tata z synkiem)

3- gdy są złe warunki atmosferyczne.


http://www.tvp.pl/krakow/jedz-bezpiecznie/wideo/gdzie-w-krakowie-rowerzystom-wolno-jezdzic-po-chodniku



W przedstawionym artykule jest ciekawy fragment, który może pomóc nam w momencie spotkania Straży Miejskiej przy przejściu dla pieszych

Cytuj
Rowerzysta stosując sposób “na hulajnogę” całkowicie zrównuje swoją prędkość przekraczania przejścia z przechodniami, nie stwarza zagrożenia wtargnięcia na przejście i swoim zachowaniem udowadnia, że nieobojętne jest mu prawo i bezpieczeństwo jego i innych. Tym bardziej takie zachowanie powinno być docenione.
Definicji hulajnogi w PoRD już nie znajdziemy, mamy za to definicję pieszego:

    ”Art. 2.18) pieszy – osoba znajdująca się poza pojazdem na drodze i nie wykonująca na niej robót lub czynności przewidzianych odrębnymi przepisami; za pieszego uznaje się również osobę prowadzącą, ciągnącą lub pchającą rower, motorower, motocykl, wózek dziecięcy, podręczny lub inwalidzki, osobę poruszającą się na wózku inwalidzkim, a także osobę w wieku do lat 10 kierującą rowerem pod opieką osoby dorosłej,”

Osoba odpychająca się nogami od podłoża de facto pcha rower, a nie używa jego napędu więc wg PoRD jest pieszym – kluczem jest tu brak ruchu obrotowego pedałów i jednoczesne odpychanie się od podłoża (pchanie). De facto z tego samego powodu za pieszego uważa się osobę jadącą na hulajnodze.

Jazda równolegle do przejścia dla pieszych
Wystarczy że jedziecie równolegle kilka centymetrów od przejścia dla pieszych i już żadnego przepisu nie łamiecie, chociaż pierwszeństwa też nie macie, bo włączacie się do ruchu. Jest to w 100% legalne zachowanie i nie można za to nakładać mandatów.
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 05, 2012, 12:20:06 wysłana przez Lord Golem »

Odp: [PRASA] Dwulicowa Straż Miejska nie zna przepisów
« Odpowiedź #5 dnia: Czerwiec 30, 2015, 12:04:12 »
Witam!
 
Chciałbym odświeżyć wątek. Dokładnie chodzi o przejazd prze przejście dla pieszych. Czy zdarzyło się Wam otrzymać mandat, pouczenie stosując metodę „na hulajnogę”  lub przejeżdżając obok, równolegle do przejścia. Mówimy tu o przejściach dla pieszych z sygnalizacją świetlną i bez i oczywiście z prędkością dostosowana do pieszych i bez brawurowych przejazdów. Jakie są Wasze doświadczenia, spostrzeżenia  stosując w/w metody.
Ostatnio stosując metodę na hulajnogę otrzymałem burę od starszej Pani, że rowerem po pasach nie wolno. Niestety była to pani  typu „przekupka na targu” więc o dyskusji nie było mowy. Dałem sobie spokój z uspokojeniem jej, że zagrożenia nie spowodowałem. Tak na marginesie staliśmy obok siebie i czekaliśmy na zmianę świateł. Po zmianie ja odepchnąłem się i potoczyłem prostopadle do osi jezdni i najkrótszą drogą a Pani w połowie przejścia skręciła w lewo prosto na mnie (żeby chociaż wpadła na mnie). Zatrzymała się metr ode mnie i zaczęło się narzekanie,  że jadę po pasach. Po wygłoszonym monologu z groźbami, kontynuowała kierunek marszu po skosie schodząc z pasów na jezdnię. W ten sposób ominęła pasy, chodnik i szybciej dostała się na przystanek. Taka jednostkowa sytuacja.
Stąd odświeżenie wątku. Jeździć czy nie jeździć (100zł piechotą nie chodzi). Co się zmieniło? Przyznam się bez bicia, że zdarza mi się przejechać. Są przejścia gdzie zsiadam, są przejścia gdzie na hulajnogę, ale zdarza się też pełnowymiarowy przejazd.
Remove Before Ride