Aktualności:

Jeździmy w każdy ostatni piątek miesiąca o 18:00, ruszamy ze Starego Rynku w Bydgoszczy (gdy rynek zamknięty to spod pomnika Kazimierza Wielkiego)

Main Menu

[Ciekawy artykuł] Nadchodzi kres motoryzacji ?

Zaczęty przez w4b, Styczeń 03, 2012, 12:38:07

« poprzedni - następny »

w4b

CytujZmierzch epoki samochodowej zapowiedział niedawno brytyjski dziennik ,,Guardian". W ciągu niespełna dwóch dekad odsetek osób w wieku 17–20 lat mających prawo jazdy zmalał z 48 do 35 proc. Samochód już dawno stracił w społeczeństwie zurbanizowanym swą pierwotną użyteczność

Cytujgdyby przedstawiciele jakiejś pozaziemskiej cywilizacji zainteresowali się Ziemią, to szybko doszliby do wniosku, że samochód jest najważniejszą formą życia. W ciągu stulecia automobilowej przygody wokół auta rozwinął się ,,złożony, autonomiczny, samoodtwarzający system" podporządkowujący sobie bezwzględnie inne sfery życia i przestrzeni społecznej

Polecam przeczytać całość

http://www.polityka.pl/nauka/technika/1522637,1,czy-nadchodzi-kres-motoryzacji.read
[table] [tr] [td]   [/td] [td] [/td][/tr][/table]

Lord Golem

u nas wkótce samochód stanie się luksusem gdy benzyna będzie kosztowała 6,5  :D

April

No nie koniecznie... ludzie będą oszczędzać na innych rzeczach i nie zrezygnują z poruszania się samochodem :)

Piochu

Myślę, że z tą miłością do motoryzacji to w Polsce się nie zmieni póki nie wymrze jedno/dwa pokolenia. Ciągle jesteśmy krajem rozwijającym się, co więcej samochód dla mas to u nas stosunkowa nowość. W 1990 była transformacja ustrojowa, a koło roku 2001 uproszczono przepisy co do ściągania aut używanych z UE. Zatem ok 20 i 10 lat od kiedy każdy Kowalski może mieć choćby starego Golfa z Niemiec ( ;D). Jeszcze długo komunikacja zbiorowa i przede wszystkim rower nie będą postrzegane jako narzędzie transportu.
Masz prawo milczeć, a wszystko co powiesz użyję przeciw Tobie ;)

agent

Kres motoryzacji upatruję własnie w tym "luksusie", którym ma się stać czynność poruszania samochodem i to okazyjnie, nie wiem jaka jest tu logika działania, bo to zahamuje mocno sprzedaż samochodów. Ceny rosnące paliwa to mogą spotęgować. Pisze się o powstających wypożyczalniach samochodów z silnikiem elektrycznym i to być może jest przyszłość komunikacji samochodowej dla ludu. Produkcja samochodów i serwis ich po nadmiernej eksploatacji. Zawód taksówkarza być może nie wyginie, ale częściowo przemianuje się w "dostarczyciela" samochodu dla najemcy.

Motoryzacja spalinowa prawdopodobnie nie zginie, pozostanie przy życiu w bardzo wąskim i elitarnym nurcie jakim będą sporty samochodowe, ograniczy się to tylko do silników, które na chwilę obecna określamy jako hybrydowe. Na samochód pozwolą sobie ludzie, których będzie na to stać lub dostaną dobry kredyt o ile zmieniająca się ekonomia nam to dostarczy. Wyginą pewnie w sporym procencie pseudo fani motoryzacji co żyją na garze rodziców, pracy, mieszkania nie mają, ale samochód owszem. Jest to szczególnie widoczne u naszych wschodnich sąsiadów porównywalnych do naszej klasy średniej. Być może używanie samochodów spalinowych za 20-30 lat stanie się nielegalne i nie będzie łatwo już zarejestrować i zalegalizować takiego samochodu. A kto wie, czy w ogóle samochody spalinowe nie znikną z ulic miast i dróg, nie zostaną zepchnięte na tor lub tylko wyznaczone obiekty, trasy i tylko wyłącznie dla celów sportowych, a nie rekreacyjnych.

Może to wizja totalitarna, ale moim zdaniem na razie wszystko co się dzieje powoli dąży do tego.

3w1

No to super!!!!, w końcu jeżdżąc rowerem po ulicy nie będę się bała, że mnie ktoś potrąci!!!, no a nasi "włodarze " będą mieli problem z budowaniem nowych dróg rowerowych z głowy, no i wtedy te "magiczne żółte przyciski" też znikną........, a my będziemy zdrowsi, czyli same plusy!, i to dodatnie jak mówią  ;)
Czyż życie nie jest piękne?

w4b

[table] [tr] [td]   [/td] [td] [/td][/tr][/table]

sabina89

Kres motoryzacji.. bla bla :D
Wielkie podwyżki cen biletów, paliwa, żywności i kij wie jeszcze czego a i tak się dostosujemy ;] Prawda jest taka, że znów będziemy ubolewać nad tym, ale na rower przesiądzie się ten, kto chce. Nie wyobrażam sobie świata bez aut (targać meble czy sprzęt AGD na rowerze, posadzić na nim niepełnosprawnego itp, itd.). Rozumiem miłość do niespalinowego dwukołowca ale bez przesady :D

Popieram:
Cytat: April w Styczeń 04, 2012, 10:07:23
Ludzie będą oszczędzać na innych rzeczach i nie zrezygnują z poruszania się samochodem :)
Zapraszam do polubienia ---> http://www.facebook.com/SabinaFireshow :)

3w1

Sabino89
Oczywiście, że nagle nie znikną absolutnie wszystkie samochody!, mój komentarz zawiera poczucie humoru i pewien dystans, chyba tego nie dostrzegłaś.
Ania

w4b

Ja myślę że będzie to u nas wyglądało mniejwiecej tak jak na zdjęciu (warto dokładnie się przyjżeć i porównać proporcje ilości różnego typu pojazdów ;) )
Dodam, że nie są to mieszkania kadry narodowej w kolarstwie tylko zwykły blok osiedlowy o podwyższonym standardzie.


Autorka: Aleksandra Zielińska, Miasta dla Rowerów
[table] [tr] [td]   [/td] [td] [/td][/tr][/table]

April


w4b

[table] [tr] [td]   [/td] [td] [/td][/tr][/table]

April


luke_

Cytat: April w Styczeń 06, 2012, 21:09:30
Czemu mnie to nie zdziwiło? :)

bo nie widać wjazdu do podziemnego parkingu :)

April

Hehe właśnie na Gajowej mają budować kompleks bloków dwa czy trzy 4piętrowe i jeden 11piętrowy i właśnie z parkingiem podziemnym. Czyli jednak da się :)

Dr Kade

przy Gajowej będą 4-, 8-, 9-, i 11-piętrowe bloki oczywiście z parkingiem podziemnym, większość bloków budowanych przez deweloperów przez ostatnie 10 lat ma w Bydgoszczy parkingi podziemne,
Natomiast przy Gajowej na 10.000 m2 działki powstanie 240 mieszkań, byle parking podziemny tego nie ogarnie  :o

Lord Golem

Na Ogrodach też będą budować blok z parkingiem podziemnym podobny jak na Boh. Kragujewca. I co z tego, zobaczcie ile tam stoi samochodów przed blokiem przy ulicy, tarasując chodnik - trudno tam przejść bo na dodatek blok jest ogrodzony i trudno jest tam się przecisnąć.

BTW Ludzie kupują drogie mieszkania w blokach ogrodzonych płotami jak więzienia, paranoja!

PanF4

link sklonowany!!! może małpy zwane ludzmi zaczną myśleć

April

Cytat: Dr Kade w Styczeń 06, 2012, 23:36:02
przy Gajowej będą 4-, 8-, 9-, i 11-piętrowe bloki oczywiście z parkingiem podziemnym, większość bloków budowanych przez deweloperów przez ostatnie 10 lat ma w Bydgoszczy parkingi podziemne,
Natomiast przy Gajowej na 10.000 m2 działki powstanie 240 mieszkań, byle parking podziemny tego nie ogarnie  :o
No z tego co czytałam, to ma być 200 miejsc na tym parkingu - jak sam napisałeś na 240 mieszkań. Oczywiście, że miejsc będzie tam za mało, ale 200 miejsc to i tak lepiej niż 50 czy nawet mniej między blokami budowanymi w latach 70tych.

Dr Kade

No właśnie o to chodzi, sam fakt istnienia parkingu podziemnego niczego nie załatwia. Parking musi on być adekwatny do ilości mieszkań a co ważniejsze mieszkańcy muszą takie miejsce parkingowe dodatkowo kupić, a wielu z nich wychodzi z założenia, że pomimo posiadania samochodu parkingu nie potrzebują. Paranoją jest natomiast to, że prawie wszyscy chcą mieć piwnicę, żeby było gdzie trzymać rowery  :D
Co do budownictwa z lat 70-tych,  no przecież minęło 40 lat, ale czy lepiej ? W latach 70-tych w tym Mieście nad Brdą do pracy komunikacją miejską i rowerami jeździło dużo więcej mieszkańców.

Grzehu

Jeszcze jeden ciekawy artykuł, z Łodzi:
Rok Karty Brukselskiej - Olivier Schneider

Oprócz typowo łódzkich akcentów bardzo znamienny ten fragment:
Cytuj
Klasycznie na Zachodzie
Promowanie rowerów odbywa się w sposób następujący: po pierwsze to nie sami mieszkańcy, a dbające o nich władze są przekonane, że samochód i komunikacja publiczna nie mogą skutecznie zaspokoić wszystkich potrzeb transportowych w mieście. Mieszkańcy najczęściej nie są w pierwszej chwili do tego przekonani. Powstaje więc najpierw długoterminowa strategia, by osiągnąć pewien docelowy "modal split". Pierwszym etapem jest by stworzyć spójną kompletną infrastrukturę rowerową ("make cycling possible" - spraw jazdę rowerem możliwą). Dopiero później wchodzi w grę aktywne namawianie mieszkańców do zmiany zachowań transportowych ("make people cycling" - spraw aby ludzie jeździli rowerami). Ostatnim etapem są działania prowadzące do utrzymania powstałej sytuacji.

W Polsce ogólnie, a w Łodzi w szczególności sytuacja jest odwrotna.
Sytuacja u nas potwierdza zdanie Oliviera.

Lord Golem

Cytat: April w Styczeń 07, 2012, 08:41:03
No z tego co czytałam, to ma być 200 miejsc na tym parkingu - jak sam napisałeś na 240 mieszkań. Oczywiście, że miejsc będzie tam za mało, ale 200 miejsc to i tak lepiej niż 50 czy nawet mniej między blokami budowanymi w latach 70tych.

Nie można porównywać dzisiejszej sytuacji do lat 70-tych. Dziś np. na Szwederowie wyliczając ilość miejsc parkingowych obliczano że na jedno mieszkanie powinno przypadać 1,2 miejsca parkingowego. To są stare blokowiska gdzie mieszka sporo starszych ludzi nie posiadających samochodu. A przy nowym budynku z wyższym standardem powinno liczyć się co najmniej 1,5 miejsca parkingowego na mieszkanie ponieważ wiele z tych rodzin posiada nawet dwa samochody.

April

No niestety zdziwiłbyś się, ale obecnie w starszych blokach zaczyna się rotacja. Starsi ludzie zastępowani są przez młode osoby z dziećmi, dlatego się pojawia problem. No i stąd właśnie dyskusje porównywania obecnego budownictwa ze starszym, bo trzeba szukać nowych miejsc parkingowych - usuwać tereny zielone, place zabaw itp. Kiedy to mieszkańcy nowych osiedli takich problemów nie mają. (mam na myśli nowe całościowe osiedla)
Ale zgodzę się - miejsc parkingowych powinno być więcej - chyba, że deweloper zakłada, że nastąpi tytułowy "kres motoryzacji" :)

agent

Cytat: Dr Kade w Styczeń 07, 2012, 10:29:13
mieszkańcy muszą takie miejsce parkingowe dodatkowo kupić, a wielu z nich wychodzi z założenia, że pomimo posiadania samochodu parkingu nie potrzebują. Paranoją jest natomiast to, że prawie wszyscy chcą mieć piwnicę, żeby było gdzie trzymać rowery  :D
Nie wiem jak miejsce parkingowe, ale powierzchnia garażu w obiekcie mieszkalnym to cena 25.000 - 60.000 PLN (ceny warszawskie). To troche szmalu jest, już nie mówiąc o kosztach eksploatacji. Piwnice chyba nie kosztują, są wliczone w cenę mieszkania (?).

Cytat: Dr Kade w Styczeń 07, 2012, 10:29:13
Co do budownictwa z lat 70-tych,  no przecież minęło 40 lat, ale czy lepiej ? W latach 70-tych w tym Mieście nad Brdą do pracy komunikacją miejską i rowerami jeździło dużo więcej mieszkańców.
Było o wiele mniej samochodów w latach '70. Myślę, że niewielu zwykłych ludzi było stać na samochód, albo po prostu nie doczekali się w kilkuletniej kolejce gospodarki planowej. Zwykli ludzie nieraz czekali 5 lat na instalacje linii telefonicznej i przydzielenie numeru z aparatem, to zastanawiam się jak było z samochodami ;)

Dr Kade

Miejsce parkingowe w hali garażowej czyli parkingu podziemnym to w Bydzi wydatek od 15 do 30 tysięcy, taniej jak w Wawie ale jednak i tak dużo, nie mniej jednak jak ktoś ma samochód to musi myśleć o tym gdzie go zamierza parkować. Pisząc to co zacytowałeś chciałem podkreślić taką dziwną zależność, że większość mieszkańców nowych bloków ma rowery choć na nich nie jeździ ale martwi się gdzie je będzie trzymać, natomiast jest im zupełnie obojętne co zrobią z samochodem, choć to tanie wraki nie są. Wywalają grubą kasę na mieszkanie pytają o zagospodarowanie terenu wokół budynku o zieleń ławeczki plac zabaw i czy jest blok ogrodzony a później najchętniej zaparkowaliby auto w klatce schodowej. Dla wielu z nich natomiast potrzeby komunikacyjne w zupełności załatwiałby rower, który trzymają w piwnicy czy też komunikacja miejska. Co do budownictwa w latach 70 to właśnie to miałem na myśli ludzie nie mieli samochodów a i tak sobie radzili a odległości w Bydzi zawsze były spore. Ówczesne budownictwo nie przewidywało takiej ilości parkingów bo nie było takiej potrzeby. Dlatego współcześnie trzeba to w znaczący sposób brać pod uwagę. W przypadku wspomnianej budowy przy Gajowej 240 mieszkań i 200 miejsc parkingowych, moim zdaniem lipa, powinno być co najmniej odwrotnie.

PS. piwnica zazwyczaj nie jest w cenie, swoje kosztuje, różnie u różnych deweloperów ale i taki idzie w tysiące.

April

Piwnica jest wliczana w cenę mieszkania, jeśli to zaznaczone w ofercie.

Jednak sama pytałam się rodziny czy piwnica, później wlicza się także w metraż i w czynsz, jednak sama nie wie. Zsyp (pomieszczenie między piętrami) jest liczone osobno i ma swoją osobną opłatę. Ale mniejszą niż parking podziemny.
W okolicach blokowisk są jednak garaże - koszta czasem dużo mniejsze niż parking.